Olsztyńska załoga — kierowca Patryk Dudziński i pilot Przemek Lipiński — ukończyła Rajd Rzeszowski. Rajd był trudny, wymagający — wiele załóg nie dojechało do mety.

Olsztyńska załoga Dudziński/Lipiński zajęła 25. miejsce w 6. rundzie Rajdowego Pucharu Polski
Autor: Konrad Dudziński
W Rajdzie Rzeszowskim, który był 6. rundą Rajdowego Pucharu Polski, wystartowało około 60 załóg. Do mety dojechało 38 załóg. Większość ekip zrezygnowała z dalszej jazdy, część znalazła się poza drogą, było jedno dachowanie, innych wyeliminowały awarie techniczne.
Rajd nie był też łatwy dla naszej załogi, która jechała Peugeotem 206 RC z logo braniewiak.pl W klasie N-3, w której startowała olsztyńska załoga, było 9 aut. Dudziński/Lipiński uplasowali się na 5. miejscu w swojej grupie i na 25. w generalce.
Sprzęgło i spóźnienie
— Patryk jechał pierwszy raz po asfalcie, ja pierwszy raz jechałem w rajdzie jako pilot — mówi Lipiński. — Pierwszy odcinek specjalny przejechaliśmy bez interkomu. Krzyczałem ile się dało, ale jak się później okazało, Patryk niewiele słyszał.
Kierowca Peugeota jechał więc właściwie bez opisu. A Rzeszowski jest rajdem bardzo technicznym — wąskie asfalty, masa szczytów, niewidocznych zakrętów. Zawodnicy po przejechaniu 1-OS pożyczyli baterie do interkomu i dalej poszło już lepiej.
— Choć mieliśmy problem ze sprzęgłem, które nie odbijało — dodaje Przemek.
Do tego doszło spóźnienie na punkt kontroli czasu.
— To moja wina, nie ustawiłem zegarka i byłem pewien, że mamy jeszcze czas — mówi Lipiński. — Musieliśmy sprawdzić, co się stało z kołem naszego Peugota. Gdy wjechaliśmy na PKC była już tam załoga, która powinna jechać za nami. Za minutę spóźnienia dostaliśmy 10 sekund kary.
Potrzebni sponsorzy
Zawodnicy mówią, że mimo tych trudności są zadowoleni ze startu, który był tak naprawdę treningiem przed przyszłym sezonem.
— Walczyliśmy do ostatnich chwil, do tego stopnia, że na ostatnim oesie obróciło nas i nim powróciliśmy na trasę straciliśmy co najmniej 15 sekund — mówi pilot.
W tym roku Peugeota z braniewiak.pl zobaczymy jeszcze na Nowomiejskich Szutrach (27/28 sierpnia), chcieliby także wystartować w Rajdzie Wisły (10-12 września), a także na Kormoranie (24 września — o ile ten rajd w ogóle się odbędzie).
— Ale wszystko zależy od budżetu i sponsorów, których ciągle poszukujemy — nie ukrywają zawodnicy.
Kontakt do zawodników: tel. 514 152 457, e-mail: pejko28@wp.eu
Kierowca: Patryk Dudziński
Wiek: 24 lata, reprezentant Olsztyńskiego Klubu Rajdowego. Doświadczenie rajdowe — nabierane od dziecka: kilka startów w konkursowych jazdach samochodowych, aby zrobić licencję kierowcy rajdowego. Pierwszy start w RPP w 2007 roku, w Rajdzie Krakowskim. Startował także w Rajdzie Agapit, Rajdzie Warmińskim, Rajdzie Wałsza. Na co dzień prowadzi z ojcem warsztat samochodowy i lakieruje samochody.
Pilot: Przemysław Lipiński
Wiek: 32 lata, reprezentant Automobilklubu Warmińskiego. Doświadczenie rajdowe: wiele lat temu KJS-y, własny „Maluch” i próby sił na odcinkach. Pierwszy start przed nim — w Rajdzie Rzeszowskim 2010, jako pilot Patryka. Na co dzień pracuje w firmie motoryzacyjnej, a także robi zdjęcia na rajdach.
Peugeot 206 RC
Pojemność silnika: 1997 cm3. Moc: 185 KM. Prędkość maksymalna: 168 km/godz. Klasa: N-3.
Wojciech Andrearczyk
Rajd nie był też łatwy dla naszej załogi, która jechała Peugeotem 206 RC z logo braniewiak.pl W klasie N-3, w której startowała olsztyńska załoga, było 9 aut. Dudziński/Lipiński uplasowali się na 5. miejscu w swojej grupie i na 25. w generalce.
Sprzęgło i spóźnienie
— Patryk jechał pierwszy raz po asfalcie, ja pierwszy raz jechałem w rajdzie jako pilot — mówi Lipiński. — Pierwszy odcinek specjalny przejechaliśmy bez interkomu. Krzyczałem ile się dało, ale jak się później okazało, Patryk niewiele słyszał.
Kierowca Peugeota jechał więc właściwie bez opisu. A Rzeszowski jest rajdem bardzo technicznym — wąskie asfalty, masa szczytów, niewidocznych zakrętów. Zawodnicy po przejechaniu 1-OS pożyczyli baterie do interkomu i dalej poszło już lepiej.
— Choć mieliśmy problem ze sprzęgłem, które nie odbijało — dodaje Przemek.
Do tego doszło spóźnienie na punkt kontroli czasu.
— To moja wina, nie ustawiłem zegarka i byłem pewien, że mamy jeszcze czas — mówi Lipiński. — Musieliśmy sprawdzić, co się stało z kołem naszego Peugota. Gdy wjechaliśmy na PKC była już tam załoga, która powinna jechać za nami. Za minutę spóźnienia dostaliśmy 10 sekund kary.
Potrzebni sponsorzy
Zawodnicy mówią, że mimo tych trudności są zadowoleni ze startu, który był tak naprawdę treningiem przed przyszłym sezonem.
— Walczyliśmy do ostatnich chwil, do tego stopnia, że na ostatnim oesie obróciło nas i nim powróciliśmy na trasę straciliśmy co najmniej 15 sekund — mówi pilot.
W tym roku Peugeota z braniewiak.pl zobaczymy jeszcze na Nowomiejskich Szutrach (27/28 sierpnia), chcieliby także wystartować w Rajdzie Wisły (10-12 września), a także na Kormoranie (24 września — o ile ten rajd w ogóle się odbędzie).
— Ale wszystko zależy od budżetu i sponsorów, których ciągle poszukujemy — nie ukrywają zawodnicy.
Kontakt do zawodników: tel. 514 152 457, e-mail: pejko28@wp.eu
Kierowca: Patryk Dudziński
Wiek: 24 lata, reprezentant Olsztyńskiego Klubu Rajdowego. Doświadczenie rajdowe — nabierane od dziecka: kilka startów w konkursowych jazdach samochodowych, aby zrobić licencję kierowcy rajdowego. Pierwszy start w RPP w 2007 roku, w Rajdzie Krakowskim. Startował także w Rajdzie Agapit, Rajdzie Warmińskim, Rajdzie Wałsza. Na co dzień prowadzi z ojcem warsztat samochodowy i lakieruje samochody.
Pilot: Przemysław Lipiński
Wiek: 32 lata, reprezentant Automobilklubu Warmińskiego. Doświadczenie rajdowe: wiele lat temu KJS-y, własny „Maluch” i próby sił na odcinkach. Pierwszy start przed nim — w Rajdzie Rzeszowskim 2010, jako pilot Patryka. Na co dzień pracuje w firmie motoryzacyjnej, a także robi zdjęcia na rajdach.
Peugeot 206 RC
Pojemność silnika: 1997 cm3. Moc: 185 KM. Prędkość maksymalna: 168 km/godz. Klasa: N-3.
Wojciech Andrearczyk






Komentarze
2
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
Wojtek #35612 | 212.160.*.* 10-08-2010 17:39
Szanowny takhi — niebawem postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie. Na razie wiem tylko, że problemy ma Olsztyński Klub Rajdowy — zarówno organizacyjne, jak i finansowe. To, że Kormoran nie pojedzie jest — moim zdaniem — bardzo prawdopodobne.
!
odpowiedz na ten komentarz
takhi #35602 | 81.15.*.* 10-08-2010 17:20
co to znaczy "także na Kormoranie (24 września — o ile ten rajd w ogóle się odbędzie" - czyżby zechciano pogrzebać kolejną imprezę rajdową?
!
odpowiedz na ten komentarz