Pan Bogdan chce ocalić od zapomnienia stare motocykle

2016-12-08 12:30:00(ost. akt: 2016-12-08 12:15:19)
Bogdan Halicki z Braniewa zbiera stare motocykle, które z ogromną precyzją odrestaurowuje i przywraca im dawną świetność. Aby znaleźć sprawną, oryginalną część potrafi przemierzyć cały kraj. Obecnie w jego kolekcji oprócz dwóch Junaków, dwóch SHL-ek, WFM-ki i Gazeli są również trzy motorynki, Ogar i WSK-a. Najstarszy motocykl ma prawie 60 lat. Już 16 grudnia o godz. 17 mieszkańcy Braniewa będą mieli okazję zobaczyć te „perełki” na wystawie w Braniewskim Centrum Kultury.
O niezwykłej pasji pana Bogdana pisaliśmy po raz pierwszy w listopadzie 2014 r. Tekst spotkał się z bardzo pozytywnym odzewem. Nasi Czytelnicy chwalili pasję i umiejętności niezwykłego braniewianina. Podobnie jak włodarze Braniewa wraz z dyrekcją i pracownikami BCK, którzy od razu zaproponowali wystawę i zadeklarowali pomoc w jej organizacji. 16 stycznia 2015 roku niezwykłe motocykle mogliśmy zobaczyć w holu BCK. Po blisko dwóch latach motocykle znów pojawią się w ośrodku kultury. Kolekcja powiększyła się o kolejne trzy motorynki, Ogara i WKS-kę.
Pan Bogdan z wykształcenia jest inżynierem mechanikiem. Zamiłowanie do motoryzacji wyniósł z domu. Jego ojciec Lubomir jeździł motocyklami do pracy, lubił majsterkować, a nawet startował w zawodach na przedwojennym, niemieckim motocyklu Victoria.
— Mój ojciec był wielkim pasjonatem — wspomina pan Bogdan. — Startował w zawodach. W 1960 roku wygrał zawody i zdobył Złoty Kask, który mam do dzisiaj.

Aż garnki pospadały
Motocyklem młodości pana Bogdana była Gazela.
— Jedni kochali ten motocykl, inni nienawidzili — wspomina pan Bogdan. — Był bardzo nowoczesny jak na swoje czasy. To motocykl mojej młodości. Dwa lata temu sprowadziłem go od taty i odrestaurowałem. Wcześniej przez wiele lat stał w garażu. Maszyna pochodzi z 1969 roku.
Pierwszymi motocyklami, które odrestaurował pan Bogdan były Junaki. Jeden — M07 pochodzi z 1958 roku, kolejny — M10 z 1962 roku.
— Jednego Junaka znalazłem na złomowisku — mówi pan Bogdan. — Drugiego kupiłem we Fromborku za bardzo niską kwotę. Wszystko rozebrałem na kawałki. Zadziwiła mnie wtedy precyzja wykonania tych maszyn.
Pomimo, że części były stare, pasowały do siebie jak ulał.
— Pierwszego Junaka odpaliłem w piwnicy — wspomina pan Bogdan. — Sąsiadowi z pierwszego piętra, który mieszkał nad moją piwnicą, pospadały wtedy w domu garnki.

Po części do Krakowa
W kolekcji pana Bogdana są też dwie SHL-ki (jedna z 1967 roku, druga z 1968 roku).
— SHL-kę oddał mi kolega, niestety bez silnika — mówi pan Bogdan. — Po silnik pojechałem aż do Krakowa. Z częściami jest wielki problem. Czasami remonty trwają kilka miesięcy, tylko dlatego, że szukam sprawnych części. Gdy rozbieram motocykl, mam przed sobą wielką kupę złomu. Pełen obaw zastanawiam się jak to złożyć. Później jest wielka satysfakcja. Te motocykle to relikt dawnych czasów. Drzemie w nich duch przeszłości. Tego nie ma w nowoczesnych motocyklach.
Drugą SHL-kę pan Bogdan dostał od ojca. Odrestaurował ją pięć lata temu, po tym jak została zniszczona przez złodzieja.
— Po kilku miesiącach prac udało mi się przywrócić stan produkcyjny — mówi pan Bogdan.

"Perełki" z garaży
W 2014 roku pan Bogdan wyremontował motor WFM z 1960 roku. Pojechał po niego do Grudziądza. Prace trwały 4 miesiące.
— WFM-ka była rozebrana na kawałki — wspomina Halicki. — Przede mną leżała kupa złomu. Motocykl był w zupełnym proszku. Jednak najważniejsze części były.
Podczas najbliższej wystawy będzie można także podziwiać trzy motorynki "Pony" M-1, produkowaną w latach 1978-81, M-2 pochodzącą z 1980-84 i M-3 z lat 1984-89. Części do M-2 braniewianin kupił koło Elbląga. Motorynka była totalnie zniszczona. Nie lepiej było w przypadku M-1. Zaczynając renowacje pan Bogdan miał tylko ramę i błotniki. W BCK będzie także Ogar oraz WSK z 1967 roku. Ostatni motocykl pan Bogdan ukończył kilka dni temu. Prace trwały od czerwca. Części do niej pochodzą z całej Polski. Część z Krakowa, a np. przedni błotnik z Bydgoszczy.
Wszystkie motocykle są sprawne i można je odpalić. Pan Bogdan jednak nimi nie jeździ.
— Jeżeli coś się popsuje, nie mam szans na zakup sprawnych części — mówi pan Bogdan. — Mam dużo części do silników, ale np. szprychy do WFM są nie do zdobycia.
Pan Bogdan zna z najdrobniejszymi szczegółami historię polskiej motoryzacji. Restaurując motocykle bazuje na wielu książkach i starych fotografiach. Części bardzo często szuka na złomowiskach. Wiele osób nie wie, że w swoich garażach ma prawdziwe "perełki".
— Kiedyś spotkałem mężczyznę, który niósł na złom przedwojenny silnik. Odkupiłem go i odrestaurowałem. Udało mi się go nawet odpalić — mówi. — Teraz jednak o części jest o wiele trudniej. Jeśli ktoś nawet je ma, bardzo się ceni lub nie chce ich sprzedać, choć nie zamierza zrobić z nich pożytku. Ja chcę ocalić je od zapomnienia.

Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste.  Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: Podziel się  informacją:

">kliknij
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie.   Pomogę: Igor Hrywna

Komentarze (16) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. jura #2131421 | 213.162.*.* 9 gru 2016 15:45

    Kupie WSK Kobuz w pomaranczowo czarnym malowaniu, zarejestrowany. Prosze o ew info w komentarzu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. WŁasciciel WSK 76 r produkcji #2130735 | 185.34.*.* 8 gru 2016 20:07

    Szacunek dla Pana Bogdana ,tak trzymać .

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) odpowiedz na ten komentarz

  3. Mleko #2130614 | 94.254.*.* 8 gru 2016 18:29

    Jakby co mam na pogone Ogara 200 i karton czesci

    odpowiedz na ten komentarz

  4. lutyn #2130585 | 79.185.*.* 8 gru 2016 18:08

    65 lat temu pewien Pan znany mieszkańcom Ornety, zwłaszcza ul. Sadowej odbudowywał motocykle BMWxex wszelkich odmian. Mając 6 lat prowadziłem BM-ę z koszem/wspaniałość pamiętana do dziś/

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  5. cde #2130400 | 178.235.*.* 8 gru 2016 16:39

    WSK ze zdjęcia to najlepszy model tego producenta. Dobrze dobrany układ ssąco- wydechowy, cicha praca, elastyczny silnik o mocy 7,3 kM. W tej ze zdjęcia nieoryginalne siedzenie ( pokrowiec) i tylna lampa.

    odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (16)
2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5