— Powiedziałem sobie, że będę spokojny i twardy. Ale kiedy zobaczyłem całe rodziny zawodników, których trenowałem — nogi ugięły się pode mną — mówi Waldemar Gajowniczek, po benefisie z okazji swoich 60-tych urodzin.

Sala Braniewskiego Centrum Kultury wypełniła się przyjaciółmi Waldemara Gajowniczka
Autor: Sebastian Mechliński
Na benefis przybyli nie tylko zawodnicy, których Gajowniczek trenował na przestrzeni ponad 30 lat, ale także ich rodziny — m.in. Gawrysiów, Biryło, Żynduli, Ankiewiczów czy Ptaszyńskich.
— Wielu moich wychowanków założyło już rodziny, pracuje, studiuje — mówi Gajowniczek. — Część wyjechało za granicę lub do innych miast, inni wciąż zajmują się sportem, z wieloma osobami spotykam się na co dzień.
Pomimo że drogi wielu zawodników się rozeszły wszyscy pojawili się na benefisie, aby uczcić ich ulubionego trenera. Ewelina Żyndul na benefis przyleciała specjalnie z Londynu. Na spotkanie przyjechali również pierwsi zawodnicy Gajowniczka: Agnieszka Jurewicz, Krzysztof Prochna, Wiola Dmochowicz i Grzegorz Dyl oraz przyjaciele i koledzy z pracy. Ogromną niespodzianką była także obecność nauczycieli pana Waldemara: Mirosława Dmochewicza, Zofii Łuszczyńskiej i Barbary Barańskiej.
— W spotkaniu uczestniczyły także członkinie Uniwersytetu III Wieku z Braniewa i Fromborka oraz Formacji Zdrowych Serc — mówi jubilat. — One udowadniają mi, jak można o siebie dbać w każdym wieku. Razem ćwiczymy, śpiewamy i organizujemy imprezy sportowe.
Podczas uroczystości było wiele wzruszających chwil i wspomnień. W oczach zebranych i gospodarza kręciły się łzy.
— Przed uroczystością powiedziałem sobie, że będę spokojny, twardy i bez emocji, ale kiedy zobaczyłem zawodników i ich rodziny — nogi ugięły się pode mną, było wiele łez wzruszenia — mówi pan Waldemar. — Wiem, że wiele osób nie mogło przyjechać z powodów osobistych i zawodowych. Ale chcę im podziękować za wspólne lata w sporcie i pomoc bo bez nich nie miałbym szansy pracować z młodzieżą. Szczególnie dziękuję moim rodzicom, rodzeństwu, dzieciom i żonie, która przez te lata znosiła moją nieobecność i zajmowała się domem.
— Wielu moich wychowanków założyło już rodziny, pracuje, studiuje — mówi Gajowniczek. — Część wyjechało za granicę lub do innych miast, inni wciąż zajmują się sportem, z wieloma osobami spotykam się na co dzień.
Przybyli tłumnie
Pomimo że drogi wielu zawodników się rozeszły wszyscy pojawili się na benefisie, aby uczcić ich ulubionego trenera. Ewelina Żyndul na benefis przyleciała specjalnie z Londynu. Na spotkanie przyjechali również pierwsi zawodnicy Gajowniczka: Agnieszka Jurewicz, Krzysztof Prochna, Wiola Dmochowicz i Grzegorz Dyl oraz przyjaciele i koledzy z pracy. Ogromną niespodzianką była także obecność nauczycieli pana Waldemara: Mirosława Dmochewicza, Zofii Łuszczyńskiej i Barbary Barańskiej.
— W spotkaniu uczestniczyły także członkinie Uniwersytetu III Wieku z Braniewa i Fromborka oraz Formacji Zdrowych Serc — mówi jubilat. — One udowadniają mi, jak można o siebie dbać w każdym wieku. Razem ćwiczymy, śpiewamy i organizujemy imprezy sportowe.
Z łezką w oku
Podczas uroczystości było wiele wzruszających chwil i wspomnień. W oczach zebranych i gospodarza kręciły się łzy.
— Przed uroczystością powiedziałem sobie, że będę spokojny, twardy i bez emocji, ale kiedy zobaczyłem zawodników i ich rodziny — nogi ugięły się pode mną, było wiele łez wzruszenia — mówi pan Waldemar. — Wiem, że wiele osób nie mogło przyjechać z powodów osobistych i zawodowych. Ale chcę im podziękować za wspólne lata w sporcie i pomoc bo bez nich nie miałbym szansy pracować z młodzieżą. Szczególnie dziękuję moim rodzicom, rodzeństwu, dzieciom i żonie, która przez te lata znosiła moją nieobecność i zajmowała się domem.
Rim Tim Team Braniewo za zorganizowanie benefisu, szczególnie Maciejowi Gajowniczkowi, Łukaszowi Schulzowi i Sebastianowi Mechlińskiemu, Marcinowi Filipkowi oraz wszystkim, którzy wzięli udział w uroczystości i ją przygotowali, a także zespołowi Milczenie Owiec. Dziękuje dyrekcji oraz pracownikom Braniewskiego Centrum Kultury za pomoc i życzliwość.
Waldemar Gajowniczek










Komentarze
14
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
oshin #481189 | 81.219.*.* 17-12-2011 10:55
"dookoła nas ludzi coraz więcej a o człowieka coraz trudniej" - chyba w okolicach Braniewa ludzie człowieczeństwo mają wpisane w geny, chyba tam jest największe zagęszczenie człowieków na metr kwadratowy :) zawsze byłem jestem i będę dumny z tego skąd pochodzę bo ludzie których tam poznałem zaprogramowali mi całe życie... co się tyczy Franka/Gajowego/Waldka może i mnie nie karmił :) może i nie wytrenował (bo tylko właściwie rok:) ale na pewno zmienił całe moje życie zawsze jak cokolwiek robię staram się myśleć co by zrobił Franczesko i co... wtedy się udaje :) czasami się mówi że takich ludzi ze świecą szukać a ja wam wszystkim mówię trzeba go oświetlić neonami, latarnia morska i czym tam się jeszcze da nawet bym znaki w całym kraju porobił którędy do Gajowego żeby już nikt go nigdy nie musiał szukać niech wszyscy wiedzą gdzie jest :) pozdrawiam i dziękuję TRENERZE
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz
pokaż odpowiedzi (1)
uczestnik benefisu #480949 | 79.184.*.* 16-12-2011 22:28
Super udana impreza. Podziękowania dla wszystkich z rim tim tim, każdy miał w nim swój udział. Chłopaki spisali się na medal i Ci na scenie i Ci niewidzialni. Wspaniały człowiek, który przez lata wychowuje młodzież, nie tylko trener ale ojciec, artysta z wrażliwą duszą zasłużył na takie podziękowania. Mam olbrzymie szczęście że spotkalam na swojej drodze takie wspaniałego człowieka.
!
odpowiedz na ten komentarz
Filipek #478459 | 81.15.*.* 15-12-2011 07:57
Znajdę was...a za rolnika spod Krakowa...uuuuuu...wcale się nie napracowałem i nic nie było na mnie, Nemec to musk operacji...jemu cześć i chwała:-D
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz
abc #478360 | 83.7.*.* 15-12-2011 00:34
Zarówno organizatorzy jak również BENEFICJENT stworzyli wspaniałą atmosferę .Było cudownie .
!
odpowiedz na ten komentarz
T.J. #478164 | 46.134.*.* 14-12-2011 21:13
COŚ NIESAMOWITEGO...W OBECNYCH CZASACH POGONI ZA PIENIĄDZEM, STANOWISKAMI , BYĆ TAKIM CZŁOWIEKIEM JAK WALDEK...TO JAK BYĆ ŚWIĘTYM, WALDKU WYTRWAŁOŚCI I POZDROWIENIA DLA WSPIERAJĄCEJ RODZINKI...GAJOWI - JESTEŚCIE NIESAMOWICI !!!POZDRAWIA WAS BRANIEWSKA SIATKÓWKA !
!
odpowiedz na ten komentarz
Rim Tim Team #478071 | 82.177.*.* 14-12-2011 20:20
A już myślimy o następnej imprezie Sportowej = nie zatrzymujemy się - ruszamy dalej :)))) Pozdrowienia dla Organizatorów!!
!
odpowiedz na ten komentarz
fresch #477961 | 83.20.*.* 14-12-2011 18:55
wywód z Filipkiem Klakierem uzasadniony ten rolnik z pod krakowa troche się napracował ostatnimi dniami na rzecz Rim Tim Teamu :) wiedz udzielam ci dzikiej karty jako jeden z jego włodarzy:P witaj synu w klubie:)
!
odpowiedz na ten komentarz
OLO #477738 | 81.15.*.* 14-12-2011 16:11
PIERWSZA SUPER IMPREZA W BCKa, BO NIE ORGANIZOWANA PRZEZ BCK. Brawo Rim Tim Team !
!
odpowiedz na ten komentarz
fotel #477476 | 81.15.*.* 14-12-2011 12:12
nie ma co się przekrzykiwać komu dziękować bardziej a komu mniej.impreza udana,dużym atutem był występ zespołu milczenie owiec!60 lat to nie tak dużo, życzę sto lat i spotkania w dobrym nastroju i formie.fajnie, że znaleźli się ludzie ktorzy to zorganizowali i poprowadzili, a waldek opowiadał różne ciekawe wydarzenia kto chciał to zapamiętał!
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz
Widz #477447 | 78.9.*.* 14-12-2011 11:49
"Wzruszający benefis. Przyjechali najbliżsi... czyli pełna sala 2011-12-14 10:14:11 (ost. akt: 2011-12-14 11:27:26)" Aktualizacja 0 11:27, a mój wpis o braku Filipka o 10:26 ;)
!
odpowiedz na ten komentarz
Widz #477444 | 78.9.*.* 14-12-2011 11:47
Czytałem uważnie, dodali po moim wpisie poprawkę w tekście ;p
!
odpowiedz na ten komentarz
gość benefisu #477428 | 81.15.*.* 14-12-2011 11:36
Do Widza. Przeczytaj uważnie tekst a wyczytasz, że Filipek jest również wymieniony. Co do benefisu to rewelacja , przygotowane perfekcyjnie.
!
odpowiedz na ten komentarz
biegambolubię #477408 | 83.21.*.* 14-12-2011 11:16
Jestem zaszczycona, że znam i mam kontakt z tak cudownym i skromnym człowiekeim.Benefis przygotowany wspaniale!
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz
Widz #477347 | 78.9.*.* 14-12-2011 10:26
No podziękowania to chyba Filipkowi się należą, a nawet nie wymienili go. Większość na jego barkach było...
Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) !
odpowiedz na ten komentarz